Pokazywanie postów oznaczonych etykietą treningi. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą treningi. Pokaż wszystkie posty
środa, 15 października 2014

Harpagan 48


Harpagan 48 brzmi trochę jak Kaliber 44. Kto słucha hip-hopu, ten wie, że Kaliber 44 to rzecz mocna, a kto bawi się w marsze na orientację, ten wie, że Harpagan (nie tylko 48, a właściwie wszystkie poza 48, bo 48 się jeszcze nie odbył) to też rzecz mocna.
Zostały już tylko dwa dni. O godzinie 21:00, w piątek, nastąpi start do kolejnej edycji tego legendarnego ekstremalnego rajdu na orientację. Tym razem rywalizować będziemy w Lipuszu pod Kościerzyną. Dla mnie to o tyle ciekawa lokalizacja, że rzadko tam zaglądam. Zastanawiam się, jakie niespodzianki przyszykują dla mnie te dziewicze tereny.
czwartek, 21 lutego 2013

Wirtualny człowiek

Dawno nic tu nie pisałem i zaraz wyjaśnię dlaczego. Część z was już wie dlaczego, ale część nie wie, dlatego czuję się w obowiązku usprawiedliwić. Otóż rzecz prozaiczna. Miałem awarię komputera. No właśnie, niby rzecz prozaiczna, ale w gruncie rzeczy nie tak prozaiczna, zwłaszcza jeśli...

środa, 26 września 2012

Zidkowe szaleństwa

Cześć siwe kępki! Ja jednak żyję, niepotrzebnie się cieszyliście. Ha! Żyję i nawet trenuję. W życiu czasem tak bywa, że człowiek nie musi trenować, a czasem bywa tak, że musi. I to jest podstawowa różnica w życiach (takich jak w Mario: +1UP). No i jakoś tak zupełnym przypadkiem wyszło, że miałem dzień wolny od pracy. O właśnie. Może nie wszyscy wiedzą, ale wczoraj minęły dokładnie dwa miesiące od kiedy nie jestem bezrobotny.Tak tak... człowiek się starzeje, a do 67 co raz bliżej...

poniedziałek, 18 maja 2009

Nowa trasa - nowe wyzwanie

Jeśli chodzi o bieganie, to chcę tu podkreślić pewną rzecz. A więc czasami jest tak, że człowiek do czegoś się przyzwyczai i jeśli ma to coś opuścić, to robi mu się tego żal. No i gdy biegałem dzień przed tą nową trasą, to sobie pomyślałem - A gdybym jutro biegał na nowej trasie, bo na starej nie zmieszczą mi się czasy w stoperze. I tak myslałem i myślałem, aż przyszła sobota i gdy idę do miejsca biegania, to sobie obliczam jakby biec. Czy mam zrobić, aby biec 4 okrążenia nowej trasy i reszta starej, czy biec 6 okrążeń nowej i reszta starej. No i w końcu padła taka decyzja: Wiem pobiegnę 10 okrążeń nowej trasy i 1,5 okrążenia (czyli km) starej trasy. I tak zrobiłem. Od teraz będę biegał na mieszanych trasach. I długie odległości będą miały mniej okrążeń niż km. No bo na starej gdy biegałem 14 km, to musiałem biec 20 okrążeń. A teraz na nowej to by było 9 okrążeń i 500m starej. A więc o połowę mniej okrążeń. Wszystko mi się podobało w tej trasie, ale niestety jest bardzo trudna i ciężka. Będę musiał nad nią trochę popracować i być może dotrwam do przedmaratonu - 23 tygodnia. A maraton będę biegł po prostu na zawodach. Póki co nie mam zamiaru opuszczać biegania. Wyjątki są dłuższe marsze np. HARAGAN.

PODSUMOWANIE

Czasami jest coś czego nie chcemy opuszczać. Ale nie można przecież mieć jedną rzecz na cały czas, bo by czasami mogło się znudzić.

AHA

Nie myślcie sobie, że jestem głupi, ale zwariowany, bo czego nie robi się dla treningów.
środa, 8 kwietnia 2009

Treningi biegania - sposób dążenia do formy

Jeżeli chodzi o bieganie i treningi z nimi związane, to pierwszą rzeczą jaką trzeba zrobić jest zaparcie się samego siebie i powiedzenia sobie tak: Dość tego! Chcę coś osiągnąć! Nie mam zamiaru bezczynnie siedzieć przed telewizorem i komputerem lub gdziekolwiek indziej. To jest takie uczucie jakby się zostawiało zwykły dzień i wprowadziło w niego coś zupełnie innego. Jeśli jest ktoś taki, że jest gotów na to wyzwanie, to dany tekst jest dla niego i dla tych, którzy nic nie robią a zazdroszczą innym. Natomiast kolejną rzeczą (która jest z resztą połową sukcesu) jest mobilizacja i determinacja oraz też to. jak kto ma w głowie poukładane. Bez tych czynników rzadko kto może osiągnąć dobre wyniki. Kolejną też ważną rzeczą (która jest tą drugą połową) jest regularność. Ale w to wszystko też trzeba dołożyć serca i też mobilizacji. I nawet jeżeli pada deszcz czy jest gorąco, to trzeba powiedzieć: Idę i koniec!!! Jeszcze ważne jest to, aby się nie załamywać po nieudanym dniu biegania, bo zawsze się trafią lepsze i gorsze dni. A ideałem jest też to, co robi Dżeki. Pomimo iż ma kontuzję, to się nie załamuje i pomimo tego chce powrócić. A więc jeśli masz kontuzję, to się nie załamuj tylko na spokojnie wyzdrowiej i trenuj od nowa. Sztuką jest powrócić po takiej kontuzji! A więc gdy przeczytałeś uważnie ten tekst, to teraz zacznij biegać systematycznie, próbując takiego oto treningu przez 10 tygodni:

  • Tydzień I - 2 min biegania 4 chodzenia - 5 serii
  • Tydzień II - 3 min biegania 3 chodzenia - 5 serii
  • Tydzień III - 5 min biegania 2,5chodzenia- 4 serie
  • Tydzień IV - 7 min biegania 3 chodzenia - 3 serie
  • Tydzień V - 8 min biegania 2 chodzenia - 3 serie
  • Tydzień VI - 9 min biegania 2 chodzenia - 3 serie
  • Tydzień VII - 9 min biegania 1 chodzenia - 3 serie
  • TydzieńVIII -13 min biegania 2 chodzenia - 2 serie
  • Tydzień IX -14 min biegania 1 chodzenia - 2 serie
  • Tydzień X -30 min biegania 0 chodzenia - 1 seria

To jest właśnie plan biegania, który jest dla zupełnie początkujących. Te treningi sam przetrwałem i wiem, że jest bardzo ciężko. Tym bardziej, że zaczynałem biegać w maju. Do tych treningów namówił mnie Dżeki. Z początku nie chciałem biegać i przez jakieś 6 tygodni biegał sam. Jednak powiedział mi, że jak biegał, to czuje się fajnie i namawiał mnie po raz drugi. Jednak my oglądaliśmy Dragon Ball i powiedziałem, że chcę treniwać i tyle. No i umówiliśmy się na niedzielę 18.V.2008 roku i od tej pory uczyliśmy się systematycznie biegać. Zawsze sobie myśleliśmy: Ty Szogun ciężko będzie. Biegamy 3 tydzień i ciężko jest. Ale też padły słowa otuchy: Do wszystkiego trzeba dochodzić powoli i systematycznie. Bo co to by był za sens, kiedy byś coś osiągnął jednego dnia, a później by to ci się znudziło? Gdy skończyliśmy już ten system 10 tygodniowy, to próbowaliśmy dojść do godziny biegania bez przerwy, ale Dżeki znalazł w internecie 24 tygodniowy plan maratonu. Jest to na tej oto stronie.


No i trochę się przygotowyaliśmy do tego i jeszcze kilka razy biegaliśmy to 30 minut bez przerwy, to 45 minut bez przerwy. Aż po namyśle postanowiliśmy sobie, że będziemy trenować biegi na maraton. Dżeki dowiedział się, że idealną na to porą jest jesień. Więc 03.IX.2008 odpowiadało jak najbardziej. Zaczęliśmy bieganie!!! Doszliśmy do 5 tygodnia biegania i na początku 6 tygodnia biegania dostałem od Dżekiego telefon, że zrobił sobie poważną kontuzję. (Było to 09.12.2008) Zrobiło mi się bardzo smutno, bo biegałem bez niego. To było uczucie jakbym stracił go. A faktem było też to, że była już prawie zima, bo było 09.12.2008 to bieganie też mi nie szło za dobrze. A kolejną rzeczą, która niestety się sprawdza było to, że nieszczęścia chodzą parami. A więc ja też miałem pecha chociaż nie tak jak Dżeki, ale miałem. Nie zauważyłem gwoździa i trampnąłem na niego i przez dwa tygodnie miałem po bieganiu. Potem wracałem do biegania, ale bywało też dużo dni, że często opuszczałem treningi. No i gdy doszłem do 8 tygodnia, to po prostu nie dawałem rady i często nie ukańczałem biegania. I tak się ciągnęło i ciągnęło, aż było mi za ciężko i po prostu zrobiłem miesiąc przerwy, bo też chory byłem kilka dni i wogóle tak jakby mi się odechciało. Przerwa trwała przez cały luty od 09.02.2009 - 08.03.2009. Nocą własnie 08.03 szły po głowie mi różne myśli:
- Byłem tak daleko, dlaczego to rzuciłem!?
- Każdy mnie wyśmieje?!!!
- Muszę się w końcu wziąć za treningi i tyle!!!
- Może będzie lepiej, jakoś się to da!!!
- Trzeba trenować i tyle, bo dzięki temu coś osiągnę.
- Jutro idę biegać i tyle!!!

Gdy się namyśliłem i wszystko przemyślałem, to następnego dnia postanowiłem sobie, że zacznę od nowa maraton. I też tak zrobiłem. Zacząłem treningi od nowa. Biegam już prawie miesiąc. I za każdym razem jestem zadowolony. Bo tak ułożyłem sobie wszystko, że chcę tego i choćby nie wiem co to idę biegać! Niech ten tekst wszystkich zmobilizuje do trenowania, bo przecież przysłowie mówi: - "Trening czyni mistrza" - A to jest święta racja!
 
Copyright 2003-2013 STAR WORMS
Blogger Wordpress Gadgets