Część druga będzie jak napiszę. Oby szybko. Zdjęcia będą potem osobno.
Znowu długi czas było tu cicho jak makiem zasiał, a częstotliwość publikowania przez nas postów poleciała na łeb na szyję. Być może wielu już nas skreśliło, postawiło krzyżyk z dopiskiem "zdechło śmiercią naturalną" ale nic bardziej mylnego. Jak to mawiają - co ma wisieć, nie utonie. Tak jest teraz w przypadku Star Wormsów. Takie mamy właśnie nadzieję na naszą przyszłość, a wisieć ma nasze logo na dachu - tak samo jak się kończy budować dom, jest już dach postawiony i na górze dumnie unosi się ten kwiecisty wieniec. Z takimi nadziejami wchodzimy w rok 2015. Jednocześnie nie dowierzając, że będziemy już pisać piętnastkę z tyłu, że kolejny krzyżyk na karku, że już nie są z nas takie knapy, że JAKOŚ TRZEBA ZNOSIĆ ŻYCIE.
Znowu długi czas było tu cicho jak makiem zasiał, a częstotliwość publikowania przez nas postów poleciała na łeb na szyję. Być może wielu już nas skreśliło, postawiło krzyżyk z dopiskiem "zdechło śmiercią naturalną" ale nic bardziej mylnego. Jak to mawiają - co ma wisieć, nie utonie. Tak jest teraz w przypadku Star Wormsów. Takie mamy właśnie nadzieję na naszą przyszłość, a wisieć ma nasze logo na dachu - tak samo jak się kończy budować dom, jest już dach postawiony i na górze dumnie unosi się ten kwiecisty wieniec. Z takimi nadziejami wchodzimy w rok 2015. Jednocześnie nie dowierzając, że będziemy już pisać piętnastkę z tyłu, że kolejny krzyżyk na karku, że już nie są z nas takie knapy, że JAKOŚ TRZEBA ZNOSIĆ ŻYCIE.
Ale dobra, nie będę gmatwał tego wpisu jeszcze bardziej. Chociaż zawsze tak miałem, że im dłużej nie pisałem tym więcej jest do przekazania, myśli przelewają się na papier, krzyżują, mieszają i plączą ze sobą jak w wielkim garnku i chyba ja sam tylko wiem co chciałem napisać. To chyba znak, że muszę pisać częściej bo lubię to robić. A zawsze na początku roku lubiłem pisać podsumowania poprzedniego roku. Z tego choćby względu, że zawsze jest o czym pisać i wspomnienia jak klatki filmowe przesuwają mi się w głowie ze sporą prędkością wywołując przy tym szeroki uśmiech. Teraz jest tak samo, kolejny dobry rok. Bardzo dobry rok, w którym tyle się działo! No, może z małymi, słabszymi momentami, które okrasiłbym po prostu etykietką "szara rzeczywistość" której uniknąć czasem po prostu się nie da. Ale to też zawsze dobra lekcja. Dobra jedziemy z tym podsumowaniem, na żywca.



